Chcesz poznać siebie? Wyruszaj w podróż!

Submitted by Olga on Sat, 02/07/2009 - 3:06pm.

 

Od wieków podróże były sposobem na odnalezienie siebie oraz głębsze zrozumienie świata.

Dziś chciałabym się z wami podzielić wrażeniami z ostatniej wyprawy:          

Dorocie

Przyjechałam do Libanu – krainy cedrów – świętych drzew pamiętających czasy Chrystusa, stąpającego również po tej ziemi; krainy, gdzie góry schodzą do morza, gdzie w ciągu jednego tygodnia można doświadczyć wszystkich pór roku, gdzie zbiegają się drogi historii oraz spotyka się przedstawicieli różnych religii; krainy nieludzkich cierpień, którymi to miejsce jest przesiąknięte. Jednym słowem, do serca świata.

Wędrując, poznaję duszę tego kraju. W dolinie Qadisha – dolinie „wszystkich świętych” – odnajduję jej środek. Tutaj, gdzie tak trudno dotrzeć fizycznie, dotyka się samego źródła bytu, doznaje się wewnętrznej przemiany, od dawna oczekiwanej... To miejsce chyba nikogo nie pozostawia obojętnym…

W ostatnim dniu pobytu, tuż przed odlotem, wchodzę do położonego w centrum Bejrutu średniowiecznego prawosławnego kościółka pod wezwaniem świętego Jerzego (tego, który pokonał smoka). Jestem wśród starożytnych ikon, w kilku miejscach „zranionych” kulami – śladami po wojnie. Zapalam świecę i … słucham śpiewu muezzina… Tak, tak to nie pomyłka. Tuż obok znajduje się meczet z pięknymi niebieskimi kopułami. Jest piątek – święty dzień muzułman. W krótkich przerwach pomiędzy zawodzeniami muezzina, słyszę brzmienie dzwonów kościelnych z pobliskiego kościoła maronickiego. Mam wrażenie, że jestem w przyszłości. Trzy świątynie stoją razem, „wołając” o jedność.

Czuję wdzięczność, że istnieje takie miejsce na ziemi, że jest taki wolny kraj jak Liban – kraj, który potrzebuje wolnych ludzi…

Ostatnie zdjęcie robię w samym centrum Bejrutu, przy pomniku Wolności.